JAK PORADZIĆ SOBIE PO ROZSTANIU *sprawdzone*

Polecany przez 2896 osób (Ocena 4,95/5)
5/5
JAK PORADZIĆ SOBIE PO ROZSTANIU *sprawdzone*

Hej. Wiem, że jest tam kilka osób, które potrzebują takiej rozmowy. To co dziś Wam opowiem chciałabym od kogoś usłyszeć parę lat temu 🙂 Jesteście super. Miłego dnia. 🙂
Spotkajmy się w social mediach 🌺

source

zerwanie związku

#JAK #PORADZIĆ #SOBIE #ROZSTANIU #sprawdzone

ola,olur,vlog,olurvlog,olaolur,śmieszne,kociara,weganizm,kotach,poradniki,rozstanie,jak dojść do siebie po rozstaniu,chłopak ze mną zerwał,jak przeżyć rozstanie,zerwanie z chłopakiem,zerwanie,jak odzyskać chłopaka,jak odzyskać dziewczynę,jak walczyć o zwiazek,naprawa związku,jak naprawic zwiazek,jak poradzić sobie po rozstaniu

Jeżeli pomogło kliknij!
[Total: 1 Average: 5]

Poradnik 80 Sztuczek Jak odzyskać EX


W ciągu 3 tygodni będziesz w stanie wszystko zmienić. Dzięki konkretnym technikom opartym na psychologii człowieka, sztuce perswazji i komunikacji, możliwość odzyskania utraconej miłości stanie się dużo prostsza. Wypróbuj na swoim ex aż 80 różnych sztuczek aby go lub ją odzyskać. Pamiętaj, że działają one niezależnie od sytuacji.

W PAKIECIE:

MEGA PORADNIK "80 sztuczek "
+Plan działania na każdy dzień
+ 101 pytań terapeutycznych pomocnych w skutecznym odkochaniu (jako plan awaryjny)
+ Kompendium wiedzy

(Poradnik zarówno dla kobiet jak i mężczyzn)

Premium

Zapisz się na webinar: JAK PORADZIĆ SOBIE PO ROZSTANIU *sprawdzone* Data 15.05.2020

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp

WPISY PODOBNE DO: JAK PORADZIĆ SOBIE PO ROZSTANIU *sprawdzone* poradnik

  • One thought on “JAK PORADZIĆ SOBIE PO ROZSTANIU *sprawdzone*

  1. Ja sama zakończyłam związek po ponad 2 latach i teraz czuję właśnie to o czym mówisz… brakuje mi tej osoby, bo z tym związkiem wiązały się różne benefity dla mnie, miałam zapełnione wieczory, czuję jak byłam przyzwyczajona do partnera, do naszych rozmów (telefonicznych ale jednak). Zerwałam jednak, bo był to związek na odległość, dzieliły nas kraje, różnice kulturowe, język… Byłam zmęczona czekaniem na rozwój sytuacji, na jakiś ruch. Nikt nie kwapił się, by ten stan rzeczy zmienić. Ja mająca zobowiązania w PL (własna działalność gospodarcza, dwoje dzieci absolutnie nie godzące się na przeprowadzkę do innego kraju) i on (bez dzieci, zdalna praca….). Stąd taka decyzja. Minęło dopiero kilka dni od rozstania ale źle mi w obecnej sytuacji. Nie wiem czy dobrze zrobiłam 🙁

  2. Najciężej kiedy po 6 latach pierwszego tak duzego związku, będąc narzeczona, zostaje się sama.. z poczuciem winy wiedząc że większość negatywnych rzeczy które zepsuły ten zwiazek, jest z twojej winy. Ciężki stan dla psychiki, jakby ktoś zabrał nam część duszy..

  3. sprzeciw! a właśnie że miłość jest zarezerwowana dla jednej osoby… miłość do matki, miłość do siostry, miłość dla partnera… kochasz albo nie kochasz, no innej opcji nie ma 😛 dla mnie partner życiowy to jak rodzina, trafia się, "nie wybierasz" i kochasz do końca… 👍🏻👌🏻 a że coś zgrzyta to pomyłka, proste 💩 Ps. fajna rozkmina, jakoś trzeba funkcjonować po rozstaniu, człowiek musi sobie racjonalizować wszystko żeby dać sobie kopa do dalszego działania :)))

  4. Gratulujesz tym którzy odeszli od swojego partnera nie znając powodów rozstania . Zamiast zachęcać aby ludzie z sobą rozmawiali , może poszli na terapię par i razem spróbowali znaleźć problem ,co ich dzieli i co można zmienić , "klepiesz " po ramieniu tych którzy "mają jaja" i mówią do widzenia albo czasami nawet i tego nie , odchodząc bez słowa .
    Stąd teraz taka masa rozwodów ,nikt nie chce niczego naprawiać , po roku małżeństwa ,a czasami nawet krócej ,ludzie się rozchodzą bo zamiast rozmawiać i komunikować swoje potrzeby pokazują partnerowi środkowy palec . I Ty za to cenisz takie osoby bo są takie twarde i przebojowe , prąc do przodu . Skoro wspomniałaś ,ze miałaś kilka związków które się rozpadły znaczy ,ze Twoje rady nie są wiele warte .

  5. Ja się boje ze do końca życie będę już skreślony i żadna kobieta się mną nie zainteresuje, mam 36 lat i jestem po rozwodzie z żoną od 5lat nie mamy kontaktów wogule, w sądzie na rozprawie rozwodowej nawet chcieli policję na mnie wezwać , nie mam dobrej pracy, wykształcenia, żyje na wynajmie za granicą, a kobiety w tych czasach lecą na kasę tylko
    Dbam o siebie i uważam się za przystojnego ale żadna nie chce

  6. Właśnie rozstałam się z chłopakiem to ja zerwałam . Kochamy się bardzo ale w naszym związku przez wiele lat powielają się te same klotnie , dawaliśmy sobie tez wielokrotnie szanse co sadze o czymś świadczy , miałam wrażenie ze mój chloapak nie do końca zdawał sobie sprawę co się dzieje złego w naszym związku przez co tez kiedy było dobrze po klotni nie starał Się pracowac nad problemem co zreszta ja tez . Zawsze popadaloamy z skrajności w skrajność albo było dobrze super albo beznadziejnie prze długi czas. Ostatnio miałam taki okres ze byłam często sama wykaz za granice sama w tym czasie chłopak zaczął rozkręcać biznes w lokalizacji 90Km od miejsc w którym mieszkaliśmy w rezultacie widywaliśmy się na weekendach rano albo wieczorem bo chłopak chodził do pracy by utrzymać mieszkanie.
    W tej chwili czuje się okropnie bo kocham go ale wiem ze to mogłoby nie wyjść byśmy się ciagle kłócili a z drugiej strony jest dla mnie ważny spędziliśmy ze saba 5 lat wspólne chwile on mnie zna a ja jego , ciężko mi jest się z tym pogodzić zwłaszcza ze ja z nim zerwałam

  7. Przedwczoraj opuścił mnie mężczyzna mojego życia. Dziękuję za ten film, otworzył mi oczy i zrozumiałam, że przynajmniej mogę mieć nadzieję na lepsze jutro 💔

  8. Moja koleżanka powiedziała mi kiedyś, że nie da się zbudować szczęśliwego związku w momencie kiedy sam nie jesteś szczęśliwy ze sobą. Wydaję mi się, że miała rację i dlatego też ludziom jest tak trudno przeżywać rozstania. Przez to, że ta osoba nadała jakiś sens naszemu życiu, przez to, że mieliśmy przez nią klapki na oczach i często rezygnowaliśmy z własnego samorozwoju i pasji tak trudno nam się jest pogodzić z rozstaniem, ponieważ, w głowie pojawia się myśl MOJE ŻYCIE STRACIŁO SENS.
    Jeżeli chodzi o mnie, mija tydzień od mojego rozstania. Tydzień to w sumie nie jest jakoś długi czas, ale mam wrażenie, że nie zmieniło się nic.
    Ogólnie na początku po zerwaniu nie przeżywałem tego wcale, było mi dobrze, ale teraz wiem dlaczego. Nastąpił mechanizm odrzucenia i myślenia, że na pewno się to nie wydarzyło, że jutro znowu do siebie wrócimy.
    Obudziłem się następnego dnia i nagle sobie uświadomiłem co się stało. Dopadł mnie ogromny smutek, poczucie pustki, bezsilność, brak energii, niesamowitej tęsknoty, ponieważ wiesz, że ta druga osoba już nie napisze, nie zadzwoni, nie dostaniesz żadnej wiadomości na dzień dobry ani na dobranoc.
    Mam wrażenie, że ktoś kto odchodzi zabiera ze sobą cząstkę mnie i już jej nigdy nie odda.
    W mojej głowie pojawia się też zazdrość, że tej osobie jest na pewno łatwiej, że prawdopodobnie tego już nie przeżywa, ponieważ dostała nową pracę w innym mieście. Nowe otoczenie, ludzie itd. sprawiają, że człowiek może w szybszy sposób zapomnieć, zacząć od nowa z tzw. czystą kartą.
    Codziennie sprawdzam czy ta osoba jest dostępna na fb, co chwilę przeglądam jej ig czy może czegoś nie dodała. Stało się to trochę taką obsesją.
    Z ręką na sercu jestem w stanie powiedzieć, że wiedziałem, że może być trudno, ale nie spodziewałem się, że aż tak.
    Być może dlatego, że nigdy w moim życiu tak bardzo mi na kimś nie zależało, a poświęcenie i zaangażowanie, które w ten związek włożyłem są naprawdę ogromnie.
    W myślach pojawia się też nadzieja, na to, że ta osoba jeszcze wróci, że zadzwoni, że napisze, że damy sobie jeszcze jedną szansę, że może jeszcze da się to naprawić. Kortez kiedyś w swojej piosence napisał "Jeśli kiedyś zechcesz wrócić, to wiedz, że tutaj nic nie zmieni się". Mimo iż to ja zerwałem, ponieważ nie miałem już siły na ten związek, to gdyby ta druga osoba chciała wrócić nie zastanawiałbym się nawet chwili.
    Trudno jest też myśleć o tym bardziej racjonalnie, że jednak miałem powody żeby zerwać, żeby zakończyć ten związek, kiedy jesteś osobą, która nigdy nikomu nic nie wypomina, a myśląc o ludziach, którzy mnie opuścili, zawsze myślę o tych dobrych chwilach, szczęśliwych, kiedy nasza więź się umacniała, a nie o chwilach, kiedy się od siebie oddalaliśmy.
    Chciałbym wierzyć w to, że czas leczy rany, że przyjdzie taki dzień kiedy zaakceptuje to co się stało, ale na razie ta myśl jest bardzo abstrakcyjna.
    Uczucia to k u p a.

  9. Hej Olur, oglądam ten filmik chyba po raz 4. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że dziękuję z całego serduszka, że jesteś i dzielisz się z nami swoją mądrością. Jesteś wielka, naprawdę. 🙂

  10. Ja niecale 4 miesięce czekałam.. Ale w tym czasie wyjechałam z Polski i już trochę rozmawiam po niemiecku :p
    Nigdy po zerwaniu się nie odezwałam chociaż on napisał !
    Przez twój film usunąłem jego numer naszczescie nie znałam na pamięć 🙂
    Zrozumialam ze kocham i pewnie nie przestanę Ale to nie miało sensu I znajde naaaaaaaaaaaaapewno coś ,,Lepszego" 😂

  11. Ten filmik to najlepsze co mogło mnie spotkać na chwile po zerwaniu ❤️❤️❤️niesamowita dawka energii i pozytywnego myślenia. W trakcie oglądania po raz pierwszy się uśmiechnęłam od kilku dni. Nowy punkt widzenia którego wcześniej nie dostrzegałem i wielka motywacja. Dziękuje 🙏🏻🙏🏻🙏🏻

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jeżeli chcesz dostawać powiadomienia o nowych wpisach zostaw swój email
error: Content is protected !!